sobota, 27 grudnia 2008

Wesele

Trochę przerwy w moim pisaniu było z różnych przyczyn i przed świętami się nie wyrobiłem z postem, więc teraz tylko krótko wspomnę, że święta jak to święta były udane - nie było za zimno i to dobrze, po pasterce spadło trochę śniegu i w sumie też dobrze, bo jemu też się coś od życia (??) należy. Zła wiadomość jest taka, że mały Krzysio zasnął na pasterce, więc wrócił przed końcem do domu, ale za rok może mu się uda. Dobra - że w pierwszy dzień świąt udało mi się pograć w ping-ponga a jeszcze lepsza, że w klasyfikacji ogólnej wygrałem:]

Ale ossochozzi z weselem z tytułu? Otóż w dniu dzisiejszym (a właściwie wczorajszym) byłem na ślubie i weselu. Za weselami nie przepadam, ale śluby są w porządku. Ciekawa rzecz z tym wydarzeniem związana jest taka, że pan młody to.. Piotr Przesmycki:] Wprawdzie to nie ja tylko mój kuzyn, ale to i tak ciekawe przeżycie być na ślubie kogoś, kto się nazywa tak jak ja a mną nie jest:] A wracając z wesela prowadziłem Focusa i pobiłem swój osobisty rekord prędkości - jechałem całe 120km/h - i to jest kolejna dobra wiadomość związana ze świętami:]

No a dla wytrwałych, którzy doczytali do końca posta, lekko spóźnione "Wesołych Świąt i [Tu-Wstaw-Resztę-Życzeń-Które-Cię-Interesują] !!" :]

Swoją drogą ciekawe że na Piotrek na dzień swojego ślubu wybrał 26.12, kiedy jest wspomnienie św. Szczepana - pierwszego męczennika. Czyżby jakaś aluzja??;p

piątek, 5 grudnia 2008

Mikołaj

Dzieci są niesamowite. W dniu dzisiejszym jako Mikołaj odwiedziłem przedszkole i szkołę. Spodziewałem się, że dzieci będą zadawać różne pytania, typu czym przyjechałem, gdzie zaparkowałem i z czego jest moja broda, ale niektóre zdania w życiu nie przyszłyby mi do głowy. Moje ulubione:
  • "Pan nie jest prawdziwym Mikołajem, bo ma pan buty."
  • "Czy lepiej w zaprzęgu sprawdzają się renifery czy biedronki?"
Ciężko było odpowiadać na wszystkie pytania i zarzuty, ale takie bycie Mikołajem choć wyczerpujące (spróbujcie wysiedzieć w godzinę w ciepłej czapce, mikołajowym płaszczu i brodzie w nagrzanym pomieszczeniu i odpowiadać na pytania dociekliwych dzieci w różnym wieku) daje dużo satysfakcji. No i zawsze to jakieś nowe doświadczenie.