sobota, 25 października 2008

Ohne Dich

Ostatnio znalazłem taką ciekawą piosenkę Herberta Grönemeyera. Nazywa się "Ohne Dich" i pochodzi z jego najnowszego albumu ("12"). Pierwsze skojarzenie jakie miałem po przeczytaniu tytułu to oczywiście "Ohne Dich" Rammsteina. Po przesłuchaniu doszedłem jednak do wniosku, że to całkiem odmienne utwory. Wystarczy przytoczyć refreny obu piosenek: Grönemeyer śpiewa "Es ist so gut ohne Dich", a Rammstein "Ohne Dich kann ich nicht sein".
I muszę przyznać, że to "ohne Dich" mi się bardziej podoba. Jak ktoś jest zainteresowany tekstem, to jest np tutaj. Polecam:)



No i sprawdziło się moje ostrzeżenie o niemieckojęzycznych wstawkach:P

czwartek, 23 października 2008

Początek

No i stało się. Przez nadmiar wolnego czasu założyłem w końcu bloga.
No bo co można robić na filozofii? Dwa dni wykładów w tygodniu, kilka tekstów do przeczytania na ćwiczenia i tyle. A na dworze pogoda byle jaka to nawet na rower za bardzo nie można wyjść..
Ale wracając do bloga - nie wiem z jaką częstotliwością będą pojawiać się nowe posty - jak będzie mi się chciało to będę coś dopisywał. Albo jak się będę nudził. Albo jak będę miał coś ciekawego do zakomunikowania. Nie mam też pojęcia o czym będę pisał. To się jeszcze zobaczy, ale ostrzegam, że mogą pojawiać się tu obcojęzyczne zwroty (pewnie niemieckojęzyczne).
Jak na pierwszą notkę chyba wystarczy. I tak nie mam już za bardzo co do tego dopisać:)