Dawno nic nie pisałem, więc może warto zamieścić nowego posta. Będzie o rzeczach przeszłych przyszłych i teraźniejszych.
Rzeczy przeszłe:
Sesja - na szczęście już za mną.
Ferie - niestety już za mną . Tylko co to za ferie, jeśli najpierw miałem niemiecki jak było wolne na studiach, a jak miałem ferie w DDSie to już miałem zajęcia... Ale do Miasta-Nad-Wisłą-Dla-Ułatwienia-Imię-Króla-Który-Zostawił-Polskę-Murowaną (nie chodzi tu o Kluczbork) udało się pojechać:]
Rzeczy przyszłe:
Zwischentest w sobotę!! Płacz i zgrzytanie zębów. Ogólna panika. Śmierć i zniszczenie. Szatańskie narzędzie kaźni
Rzeczy teraźniejsze:
Niby jest mnóstwo czytania na zajęcia, ale i tak staram się przestrzegać swojej interpretacji taoistycznej zasady Wu-Wei -> najlepiej poczekać aż się samo zrobi. Jeśli nie chce zrobić się samo i trzeba to zrobić samemu - zastanów się czy to na pewno konieczne:]
Tyle na dziś. I pewnie na najbliższy czas.